4 sierpnia 2014

"Dla ciebie kolczyki gwiazd. Dla ciebie płynący czas. Dla ciebie szept spłoszonych fal. Dla ciebie miłość, ta pierwsza miłość dla ciebie."

Niewielkie.
Błyszczące.
Mieniące.
Maleństwa obok których nie można przejść obojętnie.
Nowi lokatorzy ;) -
kolczyki z kryształu pokrytego tytanem....




...oraz z fasetowanych labradorytów.




Czasem mniej znaczy więcej.... ;)

30 lipca 2014

"Przyszedł do mnie wczoraj w nocy blues... Miał twoje czarne oczy i lniane miał warkocze..."

Przepis na idealnę, letnią biżuterię:
weź dwie krople ceramiki,
kilka pasm lnu, 
połącz ze sobą splatając,
dopraw muśnięciem srebra...
i gotowe!
:)





"...wiem, że pasiaste serce mam..."

Szary, niebywale trwały, może trochę niepozorny.
Ale za to rzadszy od diamentu.
Nasz, "krajowy", jedyny w swoim rodzaju.
Krzemień pasiasty.
Stałam się jego fanką ładnych parę lat temu,
jeszcze zanim stał się biżuteryjnym "must have" ;)
Wtedy dostałam w prezencie pierścionek z dużym, 
okrągłym plasterkiem tego niezwykłego kamienia 
oraz dwie kuleczki z których zrobiłam kolczyki.


Od razu wiedziałam, że to "mój" kamień,
przez bardzo długi czas nie rozstawałam się z nim :)
I od razu też wiedziałam,
 że będę mieć bransoletkę z tym kamieniem.
Bardzo dokładnie wiedziałam w jakiej formie ją chcę,
wprost "widziałam" ją w głowie...
I potrzebowałam 6 lat i wyjazdu w Góry Świętokrzyskie 
- jedyne miejsce w którym występuje ten "polski diament" -  
 żeby znaleźć odpowiedni kamień 
- idealny kształtem, odcieniem, bez dziurek.... 
Miał tylko jedną malutką wadę....
 był częścią innej bransoletki ;)
Ale musiał być mój!
Oryginalna forma.... ekhem.... nie była tym czego szukałam, 
więc bez żalu (a wręcz z dziką radością)
dokonałam dzieła jej zniszczenia
tworząc nową, wymarzoną, wyczekaną...
moją po prostu :)





29 lipca 2014

"Zmysłową niewolą miłość jest, perłową zasłoną dla dwóch serc..."

Wraz z panującą nam porą roku,
 jak bumerang,
wraca mój zachwyt nad multikolorową muszlą paua.
Niesamowicie delikatna, lekka, uniwersalna.
Lśniąca, kolorowa, letnia w każdym calu.
Mój hit na ten sezon -
długi wisior, który pięknie podkreśla....
 opaleniznę :)






"Bursztynek, bursztynek znalazłam go na plaży, słoneczna kropelka, kropelka złotych marzeń."

Jakiś czas temu dostałam od Pu garść surowych, drobnych bursztynków.
Początkowo nie miałam pomysłu jak je wykorzystać - 
brak dziurek mocno ograniczył moje zapędy co do biżuteryjnego zastosowania.
Do czasu aż dokonałam odkrycia sezonu!
Kolorowe tytanowe siateczki!!!
TADAM!!!
:)




Niezwykle delikatna, ale elastyczna, plastyczna 
stwarza niezliczone możliwości wykorzystania.
Ja już knuję do czego jeszcze ją wykorzystać... :)